Prawdopodobnie nigdy się już nie zobaczymy. Pakowanie I
finisaż wystawy „Odkładając rzeczy na miejsce. Żydowscy Breslauerzy i ich przedmioty” w galerii Op Enheim
Wspólny język.
Obcy język.
Co ślina na język.
Ciągnąć za język.
Trzymać język za zębami.
Trzymaj wspólny język
za zębami.
Performans Teatru Czterech związany był z nieuchronnie zbliżającym się końcem wystawy „Odkładając rzeczy na miejsce. Żydowscy Breslauerzy i ich przedmioty”. Był aktem symbolicznego pakowania, dokładania kolejnej warstwy, rozpoczęciem kolejnego etapu wędrówki przedmiotów.
Etap tych rzeczy – w tym mieście – kończy się po raz kolejny. Te przedmioty już kiedyś stąd wyjechały, zostały tu spakowane. Pakowaniu niektórych towarzyszył pośpiech, innych – precyzja. Wszystkim – odgórna konieczność. Niepewność nowego adresu?
Momentami niespieszny, a momentami paniczny gest pakowania stał się zarówno symbolicznym, jak i dosłownym aktem zamykania wystawy, odwołującym się zarówno do muzealnych praktyk, jak i natury rzeczy prezentowanych na ekspozycji. Rzeczy, które wyjechały z Breslau, a wróciły do Wrocławia.
Performans symbolicznego zamknięcia wystawy był też milczeniem oraz namysłem nad językiem jako narzędziem budowania i niszczenia. Porozumienia i stygmatyzowania. Dialogu zanikającego na rzecz niemożności dialogowania.
Performans Teatru Czterech nie był wypowiedzią o jednym narodzie, o jednej wojnie. To działanie można przyłożyć do każdego granicznego momentu wyprowadzki, wypędzenia, paniki pakowania, znikania pokoleń.
Był wypowiedzią przeciwko wciąż trwającym wojnom, przeciwko prześladowaniom i wypędzeniom, które dzieją się także współcześnie. Przeciwko agresji i złowrogim systemom niszczącym jednostki. Przeciwko nadawaniu łatek, stygmatyzowaniu, stawianiu murów, więzieniu, obrażaniu. Przeciwko temu, co jest przeciwko człowiekowi jako jednostce.Przeciwko historii zataczającej złowrogie koła. Przeciwko upartym powrotom wojen, wypędzeń, ludobójstw i przemocowych reżimów. Przeciwko byciu przeciwko.
Performans Teatru Czterech na wystawie „Odkładając rzeczy na miejsce…” był przygotowaniem do kolejnego – odłożenia rzeczy na miejsce.
„Prawdopodobnie nigdy się już nie zobaczymy. Pakowanie I”.
Najprostszy gest staje się znakiem. Codzienne słowo – ostrzeżeniem, symbolem. Frazeologizm – zaklęciem.
Trzymaj wspólny co ślina na język za zębami.
By nie przegadać tematów ważnych, postawiliśmy na milczenie i szeleszczenie.
By nie przemilczeć tematów ważnych, podjęliśmy temat języka.
By dołożyć kolejną warstwę do przedmiotów posiadających już liczne warstwy ucieczek, pakowania, podróży, dotyku palców pokoleń – spakowaliśmy je performatywnie raz jeszcze – w kolejną, powrotną podróż do potomków tych, z którymi kiedyś wyjechały z Breslau.
W prostym geście pakowania chcieliśmy pomieścić historię o lęku, pośpiechu, uciekaniu, znikaniu miejsc i znikaniu z miejsc.
Niewysłowienie wzruszająco było zaadresować modlitewnik do wnuka Alfreda Neuländera.
Wiemy, że pakowanie oglądali potomkowie, którzy przekazali przedmioty na wystawę.
————
Organizatorzy/ Organizers: OP ENHEIM, Urban Memory Foundation
Zespół Teatru Czterech w składzie: Monika Ćma, Elżbieta Dudź, Maciej Makosch, Katarzyna Mazurkiewicz, Justyna Oleksy, Magdalena Sztylińska, Krzysztof Sztyliński
ruch: Magdalena Górnicka-Jottard
muzyka na żywo: Zbigniew Kozera, Mateusz Rybicki
streaming, film: streaming: Media Concept Group
Dziękujemy Pani Violi Wojnowski za pierwszą sprawczą myśl o naszej finisażowej obecności na wystawie „ODKŁADAJĄC RZECZY NA MIEJSCE. ŻYDOWSCY BRESLAUERZY I ICH PRZEDMIOTY”,
Dziękujemy Agnieszce Jabłońskiej z Fundacja Urban Memory – The Urban Memory Foundation za oprowadzanie, otwartość, obecność w procesie.
Dziękujemy Marii Majchrowskiej za komunikację naszych działań, by szły w świat i serdeczność tej komunikacji – także naszej.
Załodze OpEnheimu za onieśmielająco gościnne przyjęcie pełne zaangażowania! Oleksandra Bulakh za niezrównane ogarnianie nas! Walentyna, Weronika, Iga, Polina – za każdą Waszą obecność z nami na nocne i dzienne zmiany.
Osobne podziękowanie goes to Karolina Jara! Nawet nam, choć my gaduły, brak słów na tę niezwykłą współpracę, która nas połączyła, za to zaangażowanie, profesjonalizm i ciepło.