Teatr Czterech

teatr bez sceny. Teatr w muzeum.

Amor vacui. Historia linii

Muzeum Mazowieckie w Płocku | Noc Muzeów

17.05.2025

były już linie posłuszne

był już linie-kontury, linie-ramy

pora na linie – ramion

nie-posłusznych

były już linie horyzontu

były linie symetryczne

linie matekboskich

pora na nieboskie

były linie natur martwych

pora na ćmy, żuki, pająki, motyle i gotyckie dłonie

pora na włosy, pora na ruch, na nietoperze

pora na mrok, na niebezpieczne

pora na przestrzeń

 

AMOR VACUI!

 

zrywamy linie

ze smyczy konturów

secesja linii

 

od dzie le nie

 

„moje linie nie potrafią być równoległe i prostopadłe”



17 maja w Płocku. Czterokrotny performans. Czterokrotne zanurzenie w kalejdoskopiczne układy, secesyjne formy, w pełne piękna ćmy, żuki, nietoperze i ważki. W urok zuchwałej linii, która oplata wszystko – widelce, kamienice, łóżka, żyrandole, spluwaczki i krzesła.

 

Autorką koncepcji opowiedzenia historii linii oraz reżyserką performansu jest Justyna Oleksy.

Za pomysł wykorzystania długaśnych rękawów oraz choreografię odpowiada Magdalena Górnicka-Jottard.

Za to, że mieliśmy kolor, formę i kształt – autorka wizji plastycznej Dominika Chochołowska-Bocian.

Autorami tekstów (niektóre z nich przeczytacie przy wybranych zdjęciach), które wybrzmiały w „Amor vacui” są: Monika Ćma, Elżbieta Dudź, Maciej Makosch, Justyna Oleksy, Magdalena Sztylińska, Krzysztof Sztyliński.

Performerami w ruchu są: Monika Ćma, Elżbieta Dudź, Maciej Makosch, Katarzyna Mazurkiewicz, Magdalena Sztylińska, Krzysztof Sztyliński

Teksty wybrzmiały z ust Justyny Oleksy i Lesława Zamaro.

Wokalem obdarzyła linię Anna Bakhtina.

Autorem muzyki, która nas oplotła, jest Mateusz Rybicki.

Dziękujemy Karolinie Jaklewicz i Wydawnictwu Warstwy za przychylność wobec naszej prośby o możliwość wykorzystania cytatu z „Luny”, która przyszła do nas w procesie tworzenia jak wielkie odkrycie, jak ten nagły błysk, gdy orientujemy się, że ktoś mówi naszym językiem, a na dodatek w naszej sprawie.

Na nas też kreski spadły „jak stado wron na ośnieżone pole”.

Te linie, które są „bliznami po koncepcjach” i „widocznymi znakami zamyślenia”.

 

Pierwszą poruszycielką naszej płockiej obecności jest Joanna Michalska-Iwankiewicz z Muzeum Mazowieckiego w Płocku. Dziękujemy!

Dziękujemy płockiej Ekipie Muzealnej za niezwykłe, ciepłe i profesjonalne przyjęcie. 

Dziękujemy w szczególności Tomkowi Topczewskiemu za ekspresowe i profesjonalne wejście w nasze światy, nagłośnienie nas, doświetlenie i nieocenione wsparcie techniczne we wszystkim.

 

Foto. Dominika Chochołowska-Bocian